Brand Essentials Designer
branding • fashion design • książki i ebooki • ilustracje • strony www
Mam na imię Klaudia i od ponad 15 lat działam w branży graficznej. Zajmuję się brandingiem i strategią marki – zaczynam od wydobycia jej prawdziwej esencji, a kończę na tym, że pomagam stworzyć markę, której po prostu nie da się zapomnieć.
W teście Gallupa (CliftonStrengths) moje top 5 talentów to kolejno: Dyscyplina | Uczenie się | Osiąganie | Rozwaga | Indywidualizacja
Zaczęło się od nienawiści do tworzenia logo. Teraz pomagam tworzyć marki, których nie da się zapomnieć.
Od zawsze wiedziałam, że chcę być grafikiem. To była ta jedna rzecz, co do której nigdy nie miałam wątpliwości. Skończyłam liceum plastyczne ze specjalnością reklama wizualna. Uczono mnie tam, jak robić identyfikacje wizualne: logo, kolory, wizytówki. Standard. I powiem szczerze: z całego serca nienawidziłam tego.
Mieliśmy zadania typu „wymyśl nazwę dla kawiarni i zrób jej logo”. Filiżanka była oczywista. Ale oceniano to jako „zbyt banalne”. Tylko nikt nam nie powiedział, co sprawia, że znak jest wyjątkowy. Ocena dotyczyła tylko estetyki i standardów projektowych. A przecież to nic nie mówiło o marce. Na dodatek kierując się zasadami projektowania, bardzo łatwo zrobić coś wtórnego, co już powstało. Niezależnie od tego, czy jest się młodym, niedoświadczonym projektantem, czy starym wyjadaczem.
Wtedy poczułam to pierwszy raz: to wszystko nie ma sensu, bo wygląda tylko jak konkurs dla projektantów pt. „kto zrobi lepsze logo podziwiane przez innych projektantów”. Nie było w tym marki. Obiecałam sobie, że nigdy więcej nie będę robić identyfikacji wizualnej.
Oczywiście, że złamałam tę obietnicę. Znajomi prosili: „potrzebuję logo, mam je już w głowie, wystarczy tylko zrobić”. A ja czułam, że takie podejście jeszcze bardziej nie ma sensu. Pomysł był przypadkowy. Mimo że to właściciel marki wymyślał koncepcję, to nadal nie mówiło nic o tym, czym ta marka jest naprawdę. Ci ludzie robili naprawdę świetne rzeczy! Ale ich wizerunek nijak nie pokazywał ich prawdziwej wyjątkowości.
Po ok. 10 latach od tamtego „nigdy więcej” postanowiłam podejść do tematu jeszcze raz – ale po swojemu. Nie tak, jak mnie uczono. Tylko tak, jak działam zawsze: na maksa, albo wcale. Patrzyłam, jak budują marki najlepsi projektanci. I wtedy usłyszałam o strategii marki. Pomyślałam: „Tak! To jest ten brakujący element!”
Ale im dłużej się uczyłam, tym częściej miałam poczucie, że to nadal za mało. Misje i wizje w obrębie danej branży brzmiały podobnie. Wartości marki jak z generatora, mimo że nie było wtedy sztucznej inteligencji. A przecież każda marka powinna być inna, wyjątkowa. Tym bardziej, jeśli ktoś działa solo i jego marka jest do szpiku przesiąknięta wyjątkowością właściciela.
Mimo to postanowiłam spróbować i to robić po swojemu, intuicyjnie. I właśnie wtedy coś we mnie “kliknęło”.
Zorientowałam się, że kiedy tworzę markę, ja się nią staję. Oddycham nią. Mam na jej punkcie obsesję. Widzę w niej to, czego nie widzi nikt inny – i pomagam właścicielowi marki to wydobyć, nazwać i pokazać światu. Bo każda marka, nawet najmniejsza, jest dla mnie na chwilę największym przedsięwzięciem na świecie. Na ten czas to jest mój wszechświat. Buduję imperium! I tylko wtedy mogę mieć pewność, że to, co zaprojektuję, będzie autentyczne, spójne i absolutnie wyjątkowe.
Łączę kropki, których inni nie widzą. Zadaję pytania, które zmieniają Twój sposób patrzenia na markę. Tworzę przestrzeń do transformacji – tej wizualnej i tej wewnętrznej. Klienci sami są często zaskoczeni tym, co odkrywają w swojej marce, którą często prowadzą latami. To wszystko już w Tobie jest. Ja tylko pomagam Ci to odkryć i pokazać światu.
Chcę, żeby właściciele małych marek zrozumieli jedno: to, co robisz jest potrzebne światu. A ja po prostu pomagam Ci to pokazać i stworzyć markę, której nie da się zapomnieć.
Jeśli widzisz, że mogę coś dla Ciebie zrobić – pisz śmiało! Zachęcam do śledzenia mnie w mediach społecznościowych.
Bardziej prywatnie…
Napisz do mnie!
Odpowiedź otrzymasz w ciągu 24h w przypadku dni roboczych.














